Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 48
Tomasz Mikołajczyk (z prawej) został (wraz z Mariuszem Gliwińskim) Bursztynnikiem Roku 2012 Tomasz Mikołajczyk (z prawej) został (wraz z Mariuszem Gliwińskim) Bursztynnikiem Roku 2012
Wywiady 19 Cze 2013

Chcę mieć pewność, co sprzedaję – rozmowa z Tomaszem Mikołajczykiem

Napisane przez 

Tomasz Mikołajczyk, związany z branżą bursztynniczą od 25 lat, opowiada o swoim najnowszym „wykraczającym poza przyjęte schematy i kanony" projekcie, czyli prywatnym Muzeum Bursztynu w Krakowie, i zakupie spektrometru, który ma „przywrócić rynek do normalności".

Skąd pomysł, by otworzyć Muzeum Bursztynu?

Postanowiłem zrealizować ten pomysł, ponieważ czegoś takiego nie ma jeszcze w Krakowie. To miasto jest od lat jest takim polskim centrum bursztynu, tyle że w wymiarze handlowym. Gdańsk jest Światową Stolicą Bursztynu, ponieważ głównie tam zlokalizowane są zakłady produkcyjne i pracownie, natomiast w Krakowie sprzedaje się najwięcej wyrobów z bursztynu, ponieważ tu przyjeżdża najwięcej turystów w porównaniu z innymi miastami w Polsce.

Jakiego efektu się spodziewasz?

Myślę, że w trakcie zmian surowcowych na rynku i wypierania bursztynu naturalnego przez imitacje, jest potrzeba stworzenia takiego miejsca, gdzie będzie pokazywany ten naturalny, czyli najbardziej atrakcyjny. By przypominał, jaką ma historię, jakie niesie ze sobą wartości i dlaczego tak wielu ludzi uważa, że właśnie taki jest najpiękniejszy.

Wstęp do muzeum będzie bezpłatny, jak masz zamiar sfinansować to przedsięwzięcie?

Z zamiłowania do bursztynu robię różne rzeczy, nie wszystkie dla komercji, jak np. Bursztynowy Portal, który dochodu nie przynosi, ale cieszy się uznaniem środowiska. Nie oczekuję, że Muzeum Bursztynu będzie sukcesem komercyjnym, bo przy bezpłatnym wstępie jest to działanie charytatywne. Mam nadzieję, że środki na jego utrzymanie pozyskamy z prowadzenia sklepu przy muzeum i że spotka się ono z przychylnością i chęcią współpracy ze strony osób z branży, muzeów i innych miłośników bursztynu. Takie „duchowe wsparcie" jest nam potrzebne przy tym skomplikowanym projekcie. Za to, które już trzymaliśmy, serdecznie dziękujemy. Zwłaszcza prof. Barbarze Kosmowskiej-Ceranowicz i pracownikom Muzeum Ziemi PAN z Warszawy – bez nich i ich eksponatów nasza ekspozycja byłaby o wiele skromniejsza i zapewne nie tak dopracowana merytorycznie.

Efekty naszej pracy będzie można oglądać już od połowy lipca. Wtedy do dyspozycji odwiedzających oddamy ponad 220 m2 powierzchni wystawienniczej w samym sercu Krakowa plus mały ogródek kawowy dla zmęczonych wędrówką po muzeum turystów. Wnętrza są bardzo eleganckie, powstają przy pomocy znanego architekta Marka Błażuckiego. Będzie to fajne, przyjazne turystom miejsce, gdzie będziemy mogli organizować różnego rodzaju imprezy – szkolenia, kursy, pokazy, wernisaże – dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej o bursztynie. I, co najważniejsze, nasze muzeum będzie otwarte przez cały rok, a nie tylko w sezonie turystycznym.

W Muzeum Bursztynu będzie można również zbadać autentyczność bursztynu i wyrobów z niego wykonanych.

Zakup spektroskopu do badania bursztynu to kontynuacja misji. Rok temu portal amber.com.pl opublikował moją wypowiedź na temat przedsięwzięć organizacji bursztynniczych, których zadaniem jest czuwanie nad czystością bursztynu i uczciwym handlem. Były już Bursztynowe Paszporty, certyfikaty MSB – jednak nie idzie za tym praktycznie żadna weryfikacja, nieuczciwi właściwie nie ponoszą konsekwencji , nadal doskwiera boleśnie brak wiedzy na temat bursztynu wśród sprzedawców. Od czasu tej publikacji minęło ponad pół roku i nic się nie wydarzyło, nikt nic nie zrobił. Jak sytuacja wyglądała na tegorocznych targach Amberif, wszyscy widzieli: ułamek oferty wystawców stanowił bursztyn naturalny, inne żywice rzadko były podpisywane. Za to pęd klientów do sprawdzenia, w co zainwestowali swoje pieniądze, był ogromny. To mi nasunęło pomysł, by samemu wziąć sprawy w swoje ręce. Dziś tylko spektrometr – na podstawie analiz widma w podczerwieni – pozwala odróżnić bursztyn bałtycki od kopalu i innych żywic. Zakupiłem więc analogiczne urządzenie, jak to używane w Laboratorium Bursztynu na targach, na którym pod patronatem Bursztynowego Portalu amber.com.pl są wykonywane badania autentyczności bursztynu. Zatrudniłem dwie absolwentki AGH po geologii, które obecnie przechodzą intensywne doszkalanie pod okiem specjalistów z branży. Mają już na tyle dużo wiedzy i wystarczającą praktykę, by badać bursztyn. Zapraszam do skorzystania z tej usługi – zarówno turystów, jak i właścicieli sklepów i galerii. Każde badanie jest potwierdzone certyfikatem z indywidualnie zaprojektowanym, zastrzeżonym i numerowanym hologramem. Nasze certyfikaty są dołączane do konkretnego wyrobu, a nie do punktu sprzedaży. Badanie jest odpłatne, ale może warto pokusić się o dołączanie certyfikatów autentyczności do wyrobów, zwłaszcza tych droższych...?

Nie obawiasz się, że mało komu zależy na „czystości" bursztynu?

Mi zależy. Sprzedając tak dużo bursztynu, chcę mieć pewność, co sprzedaję. Nierealne jest, aby z każdym przedmiotem jeździć do Gdańska czy Warszawy na Politechnikę i tam weryfikować jego autentyczność. Teraz będzie to możliwe, choć przy takiej ilości wyrobów, jakie mamy aktualnie w ofercie, przebadanie wszystkich pewnie chwilę potrwa. Najważniejsze, że od teraz będę kupował ze świadomością, co kupuję i równie świadomie dalej odsprzedawał. Co nie oznacza, że zrezygnuję ze sprzedaży bursztynu modyfikowanego: nadal będzie w ofercie i nadal będzie podpisany zgodnie z prawdą. Jeśli ktoś będzie chciał sprawdzić, co kupił u nas lub gdzie indziej, może to już zrobić. To chyba jedyny spektrometr w rękach prywatnych wykorzystywany w celu badania bursztynu – zlokalizowanie go w Muzeum Bursztynu da swobodny dostęp wszystkim zainteresowanym. Także właścicielom galerii i sklepów, którzy do tej pory – podobnie jak ja – nie mieli pewności, co kupują, wszystko bazowało na zaufaniu do wiarygodnych producentów. Wierzę, że certyfikat z dokładnym opisaniem i skatalogowaniem będzie niewątpliwie dodatkowym bodźcem komercyjnym dla nabywców wyrobów z bursztynu – nie tylko w sieci Boruni, ale także w innych galeriach i sklepach. Mam nadzieję, że przywrócimy rynek do normalności – bo właśnie na tym nam najbardziej zależy.

FaLang translation system by Faboba